Toksyny pochodzące z produkcji tworzyw sztucznych, z pól i łąk oraz metale ciężkie ze ścieków przemysłowych – takie zanieczyszczenia mogą znaleźć się w wodzie kranowej. I choć nie jest to „norma”, może się tak zdarzyć. Na szczęście istnieje prosty sposób, by się przed tym ustrzec. Sprawdź, czy filtr do wody jest naprawdę potrzebny.
Tak, filtr do wody jest bardzo przydatny, mimo że woda dostarczana przez miejskie wodociągi spełnia normy sanitarne. W trakcie transportu wielokilometrową siecią rur (często starych lub żeliwnych) woda może zostać zanieczyszczona osadami rodzimymi, rdzą czy śladowymi ilościami metali ciężkich (np. ołowiu czy miedzi) z domowych instalacji. Dodatkowo domowy filtr (np. dzbanek lub filtr podzlewowy z węglem aktywnym i żywicą jonowymienną) usuwa chlor, poprawia smak i zapach wody oraz chroni urządzenia AGD przed kamieniem.
Filtr do wody powoli staje się koniecznością i obowiązującym standardem – zwłaszcza w przypadku osób, które dbają o nawodnienie.
Jednym z najgroźniejszych zanieczyszczeń wód, są metale ciężkie, które niestety nie ulegają biodegradacji. W ostatnich dekadach, wskutek rosnącego zanieczyszczenia środowiska w zbiornikach wodnych odnotowuje się podwyższone wartości stężeń metali ciężkich – także tych toksycznych, jak na przykład – kadm, miedź i ołów.
Warto przy tym pamiętać, że nie wszystkie metale ciężkie są dla człowieka szkodliwe. Żelazo, miedź, cynk czy selen są wręcz niezbędne dla naszego zdrowia i pełnią kluczową rolę w biochemii. Z kolei metale ciężkie takie jak arsen, ołów czy rtęć są toksyczne nawet w niskim stężeniu, a na dodatek gromadzą się w tkankach człowieka przez całe życie.
Tymczasem stare rury, benzyna czy odpady przemysłowe mogą przedostawać się do wody kranowej. Jeśli nie są to metale niezbędne do procesów metabolicznych zachodzących w organizmie człowieka, mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia.
Dowiedz się także więcej o cennych minerałach zawartych w wodzie kranowej.
Ołów, jest niemal powszechnie stosowany przez ludzkość od czasów starożytnych. Wykorzystywany był już przez Rzymian do budowy systemu rurociągów. Zyskał ogromną popularność w XX wieku, gdy był stosowany w wielu różnorodnych gałęziach przemysłu. Niestety, skutkiem jest duże zanieczyszczenie środowiska tym metalem, zwłaszcza w krajach wysoko rozwiniętych oraz na obszarach gęsto zaludnionych.
Jednym z największych źródeł ołowiu w wodzie kranowej przez dłuższy czas były – obecnie zabronione – ołowiane rury. Niektóre starsze budynki wciąż mają stare rury i osprzęt z ołowiem. Ponadto, choć budynek, w którym mieszkamy może mieć nowe rurociągi, nie ma pewności czy normy dotyczące bezpieczeństwa spełnia system miejski.

Obecnie rury wykonuje się w dużej mierze z mosiądzu lub lattenu – pochodnej tego pierwiastka. Jako stop miedzi i cynku, latten również może wydzielać toksyczne związki. Miedź, choć jest uważana za mniej niebezpieczna niż ołów, również nie powinna być stosowana na szeroką skalę w sieciach wodociągowych. Niestety, oprócz tych pierwiastków do wodociągów mogą przedostawać się także takie metale ciężkie jak:
Co więcej, smak i zapach metali ciężkich są niewyczuwalne w wodzie pitnej.
Czy chlor w wodzie kranowej jest niebezpieczny dla zdrowia? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Sam w sobie chlor jest substancją silnie toksyczną, jednak w niewielkim stężeniu nie powinien stanowić zagrożenia dla zdrowia.
Niektóre badania mówią jednak o tym, że – nim woda dotrze do naszych kranów – czasem przez kilka dni znajduje się w sieci wodociągowej i wówczas, jako woda z chlorem, ma styczność z substancjami nagromadzonymi wewnątrz rur na przestrzeni lat. W rezultacie, zdaniem niektórych badaczy, może to powodować powstawanie niebezpiecznych produktów ubocznych o działaniu toksycznym.

Oczywiście warto pamiętać, że dopuszczalne poziomy tych metali ciężkich i zanieczyszczeń są określane przez przepisy sanitarno-epidemiologiczne i różnią się w zależności od kraju i regionu. Woda kranowa jest regularnie monitorowana pod kątem tych zanieczyszczeń, aby zapewnić jej bezpieczeństwo dla spożycia. Niemniej taki monitoring nie jest prowadzony na każdym odcinku sieci wodociągowej.
Przeczytaj też, skąd bierze się woda w kranie.
Dobór odpowiedniego filtra zależy od indywidualnych potrzeb, trybu życia oraz miejsca użytkowania:

Wkład filtrujący wyłapuje z wody zanieczyszczenia organiczne, chlor oraz niektóre metale ciężkie. Z czasem jego chłonność ulega wyczerpaniu. Przeterminowany wkład przestaje pełnić funkcję ochronną, a wilgotne wnętrze filtra może sprzyjać namnażaniu się bakterii.
Aby zapewnić pełne bezpieczeństwo i najwyższą jakość wody, wkłady filtrujące w dzbanku lub butelce należy wymieniać regularnie co 30 dni.
Więcej o częstotliwości wymiany filtrów do wody piszemy na naszym blogu.
Sprawdź też, czy filtr do wody można recyklingować.
Miejskie wodociągi dostarczają wodę spełniającą rygorystyczne normy. Jednak w trakcie transportu do domu woda płynie rurami, które w starym budownictwie mogą zawierać elementy ołowiane, miedziane lub żeliwne, powodując przedostawanie się mikrozanieczyszczeń do instalacji domowej.
Przeterminowany filtr traci zdolność do wychwytywania zanieczyszczeń. Dodatkowo nagromadzone na nim osady w wilgotnym wnętrzu filtra mogą stać się pożywką dla bakterii, co pogarsza jakość filtrowanej wody zamiast ją poprawiać.
Nie, filtry do wody są całkowicie bezpieczne i stworzone z myślą o ochronie zdrowia. Szkodliwe może być jedynie ich nieprawidłowe użytkowanie. Jeśli filtr nie jest wymieniany regularnie, zużyte złoże traci właściwości filtrujące, a w środku mogą zacząć namnażać się bakterie.
Nie. Standardowe filtry węglowe redukują twardość wody, ale nie wyjaławiają wody całkowicie. Dla osób poszukujących dodatkowej suplementacji dostępne są również specjalne wkłady wzbogacające wodę w magnez.
Ułatwienia dostępu